Close Menu
  • Najnowsze artykuły
  • Motoryzacja
  • Lifestyle
  • Biznes
Co nowego?

Ferrari Luce wyprzedane. Sukces pierwszego EV

2026-07-31

Volkswagen alarmuje: chińskie auta zalewają Europę. Żąda 35% ceł

2026-07-30

Odyseja za 2,6 mln dolarów. Śladami Odyseusza

2026-07-30

Instagram

Spodobał Ci się Platinium Hub? 
Musisz sprawdzić także  publikacje na naszym koncie Instagram!

  • Przejdź do Instagrama
Facebook Instagram
Platinium HubPlatinium Hub
Facebook Instagram
KONTAKT Z NAMI
  • Najnowsze artykuły
  • Motoryzacja
  • Lifestyle
  • Biznes
WAŻNE —
  • Ferrari Luce wyprzedane. Sukces pierwszego EV
  • Volkswagen alarmuje: chińskie auta zalewają Europę. Żąda 35% ceł
  • Odyseja za 2,6 mln dolarów. Śladami Odyseusza
  • Sukcesja w LVMH. Bernard Arnault uderza w „Le Monde”
  • YIT oferuje wykończenie mieszkania w cenie
  • Apple znów wyprzedza Nvidię. Jest najdroższy
  • Porsche idzie w ślady VW i szykuje zwolnienia
  • BRABUS ULTIMA 55: katamaran unoszący się nad wodą
Platinium HubPlatinium Hub
Home»Lifestyle»MoonSwatch Mission to the Moon 1969 ze złotem OMEGA
Lifestyle

MoonSwatch Mission to the Moon 1969 ze złotem OMEGA

Platinium HUBRedaktor — Platinium HUB2026-07-23Brak komentarzy10 minut czytania
Udostępnij Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email Copy Link
Spis treści
W tym artykule
  1. 01 Swatch przetopił złoto OMEGA z 1969 roku. Powstał wyjątkowy MoonSwatch
  2. 02 MoonSwatch Mission to the Moon 1969 zawiera 11 gramów złota
  3. 03 Złoto w zegarku jest warte więcej niż jego cena detaliczna
  4. 04 Hołd dla złotego OMEGA Speedmastera z 1969 roku
  5. 05 Jak wygląda złoty MoonSwatch Mission to the Moon 1969?
  6. 06 Tylko 1969 numerowanych egzemplarzy na cały świat
  7. 07 Czy Mission to the Moon 1969 stanie się inwestycją?
  8. 08 Najbardziej kolekcjonerski MoonSwatch w historii?
  9. 09 Platinium Hub – miejsce dla fanów biznesu, luksusu i motoryzacji

Swatch przetopił złoto OMEGA z 1969 roku. Powstał wyjątkowy MoonSwatch

Swatch i OMEGA po raz kolejny udowadniają, że współczesny zegarek można sprzedawać nie tylko za pomocą parametrów technicznych, rozpoznawalnego logo i atrakcyjnego wzornictwa, lecz przede wszystkim poprzez historię, której nie da się łatwo powtórzyć. Najnowszy MoonSwatch Mission to the Moon 1969 jest pierwszym modelem tej kolekcji, w którym złoto nie pełni funkcji niewielkiego dekoracyjnego akcentu, ale staje się jednym z najważniejszych elementów całej konstrukcji i opowieści. Tarcza, wskazówki, koronka oraz przyciski chronografu zostały wykonane z 18-karatowego OMEGA Moonshine Gold, a ich łączna masa wynosi dokładnie 11 gramów. Jeszcze bardziej zaskakujące jest jednak pochodzenie wykorzystanego materiału. Swatch poinformował, że w należącej do grupy odlewni przetopiono stare zapasowe części OMEGA pochodzące z 1969 roku, a następnie wykorzystano pozyskany metal do stworzenia nowego stopu przeznaczonego dla limitowanego MoonSwatcha. Powstało tylko 1969 indywidualnie numerowanych zegarków, a każdy z nich w Polsce wyceniono na 2600 złotych.

Hasło mówiące, że Swatch „przetopił vintage OMEGA”, wymaga jednak ważnego doprecyzowania. Producent nie niszczył kompletnych, zabytkowych Speedmasterów, które mogłyby mieć wysoką wartość historyczną i kolekcjonerską, ale dawne części zapasowe OMEGA datowane na 1969 rok. Mogły to być nieużyte komponenty przechowywane przez dziesięciolecia w zasobach przedsiębiorstwa, jednak marka nie ujawniła dokładnie, jakiego rodzaju elementy trafiły do pieca ani z których modeli pochodziły. Właśnie ta niedopowiedziana historia działa na wyobraźnię kolekcjonerów: we wnętrzu nowego zegarka nie znajduje się wprawdzie mechanizm pamiętający program Apollo, ale jego złote części powstały z fizycznego materiału zachowanego od czasu pierwszego lądowania człowieka na Księżycu.

MoonSwatch Mission to the Moon 1969 zawiera 11 gramów złota

Liczba 11 została wykorzystana celowo, ponieważ bezpośrednio odwołuje się do misji Apollo 11. Wszystkie złote komponenty jednego zegarka ważą łącznie 11 gramów, przy czym należy pamiętać, że 18-karatowe złoto nie jest czystym, 24-karatowym kruszcem. Próba 18K oznacza zawartość złota na poziomie 75 procent, dlatego w elementach jednego MoonSwatcha znajduje się teoretycznie około 8,25 grama czystego złota, a pozostałą część stanowią metale tworzące charakterystyczny stop Moonshine Gold. Przy pełnej produkcji obejmującej 1969 egzemplarzy Swatch wykorzystałby łącznie niemal 21,66 kilograma 18-karatowego stopu. Jest to skala niespotykana w dotychczasowych premierach MoonSwatch, w których Moonshine Gold pojawiało się przede wszystkim jako powłoka na pojedynczej wskazówce chronografu.

Swatch postanowił dodatkowo rozbudować historię produktu poprzez nietypowy sposób komunikowania ceny. Według producenta 11 gramów 18-karatowego złota kosztowało w 1969 roku około 11 dolarów, co zostało wykorzystane jako symboliczna podstawa wyceny modelu. W Szwajcarii zegarek otrzymał cenę 500 franków, w Stanach Zjednoczonych 570 dolarów, a w Polsce 2600 złotych. Nie oznacza to oczywiście, że końcową cenę obliczono wyłącznie przez dodanie historycznej wartości kruszcu do standardowego MoonSwatcha, lecz narracja pozwoliła marce połączyć datę, wagę materiału, numer misji i cenę w jeden łatwy do zapamiętania komunikat.

Złoto w zegarku jest warte więcej niż jego cena detaliczna

Szczególne zainteresowanie wywołała relacja pomiędzy ceną MoonSwatch Mission to the Moon 1969 a rynkową wartością wykorzystanego złota. W dniu premiery redakcja Hodinkee oszacowała wartość 11 gramów 18-karatowego kruszcu na około 1058 dolarów, podczas gdy amerykańska cena zegarka wynosiła 570 dolarów. Oznaczało to, że według tego szacunku sam materiał był wart znacznie więcej niż gotowy produkt sprzedawany przez Swatch. Nie należy jednak interpretować tej różnicy jako łatwego sposobu na zarobek poprzez przetopienie zegarka. Wartość złomu zależy od faktycznej próby, kursu złota, kosztów rafinacji, marży skupu oraz możliwości oddzielenia złotych części od pozostałych elementów. Zniszczenie limitowanego egzemplarza pozbawiłoby go również wartości kolekcjonerskiej, która prawdopodobnie będzie znacznie wyższa niż wartość samego surowca.

Z biznesowego punktu widzenia tak nietypowa wycena jest niezwykle skutecznym narzędziem marketingowym. Klient otrzymuje poczucie, że kupuje produkt za cenę niższą od wartości znajdującego się w nim metalu, co automatycznie zwiększa zainteresowanie i redukuje wrażliwość na cenę. Jednocześnie rzeczywisty koszt pozyskania materiału przez Swatch Group mógł wyglądać zupełnie inaczej, ponieważ wykorzystano części należące od lat do zasobów grupy, a nie złoto zakupione w dniu premiery po aktualnym kursie rynkowym. Nie znamy wartości księgowej historycznych komponentów ani kosztu ich przetworzenia, dlatego twierdzenie, że koncern traci kilkaset dolarów na każdym zegarku, byłoby zbyt daleko idącym uproszczeniem.

źródło: Swatch

Hołd dla złotego OMEGA Speedmastera z 1969 roku

MoonSwatch Mission to the Moon 1969 nie odwołuje się wyłącznie do misji Apollo 11, ale również do jednego z najważniejszych zegarków w historii OMEGA. Po sukcesie pierwszego lądowania na Księżycu firma stworzyła w 1969 roku złotego Speedmastera upamiętniającego osiągnięcie astronautów i rolę, jaką chronograf OMEGA odegrał w programie kosmicznym. Nowy MoonSwatch interpretuje ten model w znacznie bardziej dostępnej, kwarcowej i eksperymentalnej formie, zachowując jednak rozpoznawalne połączenie czerni oraz żółtego złota, klasyczny układ trzech liczników i charakterystyczną skalę tachymetryczną.

Historyczne odniesienie jest szczególnie mocne, ponieważ Speedmaster rzeczywiście znalazł się na powierzchni Księżyca podczas Apollo 11. Neil Armstrong pozostawił własny zegarek w module księżycowym jako zabezpieczenie na wypadek problemów z pokładowym urządzeniem do pomiaru czasu, natomiast Buzz Aldrin wyszedł na powierzchnię ze Speedmasterem przypiętym do skafandra. To właśnie jego egzemplarz został pierwszym zegarkiem noszonym na Księżycu. Moduł Eagle wylądował 20 lipca 1969 roku o godzinie 20:17 UTC, natomiast Armstrong postawił pierwszy krok 21 lipca o 02:56 UTC, co wyjaśnia, dlaczego w komunikacji nowego modelu i na jego deklu pojawia się data 21 lipca 1969 roku.

Swatch wprowadził do zegarka wiele mniejszych odniesień zrozumiałych przede wszystkim dla miłośników Speedmastera. Tarcza otrzymała pionowe satynowe wykończenie, nakładane, fazowane indeksy w kolorze złota wypełnione czarnym lakierem, a także logotypy i typografię inspirowane zegarkami z epoki. Czarny pierścień wykonany z materiału Bioceramic ma skalę tachymetru w kolorze złotym, natomiast numer każdego egzemplarza został wygrawerowany na boku koperty i wypełniony złotym lakierem. Na deklu umieszczono ilustrację powierzchni Księżyca, ślad buta astronauty oraz datę odnoszącą się do pierwszych kroków człowieka na innym ciele niebieskim.

Jak wygląda złoty MoonSwatch Mission to the Moon 1969?

Zegarek zachowuje podstawowe proporcje kolekcji MoonSwatch i sylwetkę inspirowaną kopertą OMEGA Speedmaster Professional. Średnica wynosi 42 milimetry, a grubość 13,25 milimetra. Czarna, matowa koperta została wykonana z opatentowanego przez Swatch materiału Bioceramic, składającego się w dwóch trzecich z ceramiki i w jednej trzeciej z tworzywa pochodzenia biologicznego, produkowanego na bazie oleju rycynowego. Zestawienie lekkiej, niemal sportowej koperty z prawdziwą, 18-karatową złotą tarczą tworzy kontrast, którego praktycznie nie spotyka się w tradycyjnym zegarmistrzostwie. W luksusowych zegarkach złota tarcza jest zazwyczaj połączona ze złotą albo platynową kopertą, natomiast w tym przypadku kosztowny metal został świadomie umieszczony wewnątrz produktu kojarzonego z masową, kolorową i stosunkowo przystępną marką.

Za wskazanie czasu odpowiada mechanizm kwarcowy Swatch z funkcją chronografu. Model pokazuje godziny, minuty i sekundy oraz pozwala mierzyć krótkie odcinki czasu, zachowując klasyczny układ liczników umieszczonych na godzinie trzeciej, szóstej i dziewiątej. Wodoszczelność wynosi 3 bary, dlatego zegarek należy traktować jako model odporny na przypadkowe zachlapania, a nie konstrukcję przeznaczoną do pływania. Wskazówki i indeksy nie mają substancji luminescencyjnej, co może ograniczać czytelność po zmroku, ale pozwala zachować czarno-złotą, bardziej elegancką stylistykę. Całość uzupełnia czarny pasek z gumy zapinany na rzep, którego wewnętrzna strona została wykończona w kolorze złotym i ozdobiona fakturą nawiązującą do powierzchni Księżyca.

Mission to the Moon 1969 nie jest więc mechanicznym zegarkiem luksusowym ani tańszym odpowiednikiem klasycznego Speedmastera Moonwatch rozumianym w sensie technicznym. To kwarcowy Swatch umieszczony w kompozytowej kopercie, ale wyposażony w prawdziwe złote komponenty o nietypowym pochodzeniu. Właśnie napięcie pomiędzy masowym produktem a wartościowym materiałem, pomiędzy zabawą wzornictwem a historycznym dziedzictwem oraz pomiędzy stosunkowo prostym mechanizmem a ekstremalną limitacją stanowi największą siłę tej premiery.

źródło: Swatch

Tylko 1969 numerowanych egzemplarzy na cały świat

Dotychczasowe modele MoonSwatch bywały dostępne przez krótki okres, sprzedawane podczas pełni Księżyca albo oferowane wyłącznie w określonych lokalizacjach, ale zazwyczaj nie otrzymywały tradycyjnej, jasno określonej limitacji. Mission to the Moon 1969 zmienia ten schemat. Swatch potwierdził produkcję dokładnie 1969 indywidualnie numerowanych egzemplarzy przeznaczonych na wszystkie obsługiwane rynki. Przy globalnej popularności współpracy Swatch i OMEGA oznacza to niezwykle małą podaż, która już w momencie prezentacji uczyniła model jednym z najbardziej pożądanych MoonSwatchy.

Producent zrezygnował przy tym z tradycyjnej sprzedaży polegającej na ustawianiu się w kolejce przed salonem. Osoby zainteresowane zakupem musiały wypełnić internetowy formularz o nazwie Electronic Swatch Timepiece Application, w skrócie ESTA, będący żartobliwym nawiązaniem do elektronicznego systemu autoryzacji podróży do Stanów Zjednoczonych. Proces rozpoczął się 16 lipca 2026 roku o godzinie 15:32 czasu środkowoeuropejskiego i zakończył 21 lipca o 23:59. Kandydaci odpowiadali na 32 pytania, a na ukończenie formularza otrzymywali dwie godziny i piętnaście minut, czyli czas odpowiadający długości aktywności Buzza Aldrina poza modułem księżycowym, zgodnie z wartością wykorzystaną przez Swatch w zasadach akcji.

Samo poprawne wypełnienie formularza nie gwarantowało prawa do zegarka. Zgodnie z regulaminem wewnętrzne jury Swatch wybierało uczestników spośród osób, które prawidłowo odpowiedziały na wszystkie pytania. Każdy zatwierdzony kandydat otrzymywał 48 godzin na dokonanie płatności online, a zegarek musiał następnie odebrać osobiście w salonie wskazanym podczas składania wniosku, okazując zatwierdzoną aplikację oraz dokument tożsamości. Jeżeli wybrana osoba nie sfinalizowała zakupu w terminie, jej prawo mogło zostać przekazane innemu uczestnikowi. Według stanu na 23 lipca 2026 roku okres przyjmowania aplikacji jest już zakończony, a marka zapowiadała kontakt z wybranymi kandydatami w ciągu kilku dni po zamknięciu formularza.

Czy Mission to the Moon 1969 stanie się inwestycją?

Połączenie bardzo niskiej ceny względem wartości użytego złota, globalnie rozpoznawalnych marek, limitacji do 1969 egzemplarzy i odniesienia do Apollo 11 sprawia, że MoonSwatch Mission to the Moon 1969 ma niemal wszystkie cechy produktu, który może natychmiast pojawić się na rynku wtórnym z wysoką premią. Można spodziewać się, że pierwsze oferty sprzedaży będą wielokrotnie przekraczały oficjalną cenę, jednak sama wysokość ogłoszeń nie powinna być utożsamiana z realnymi cenami transakcyjnymi. Najbardziej emocjonalny okres tuż po premierze często prowadzi do wycen, których rynek nie utrzymuje po kilku tygodniach lub miesiącach.

Kolekcjonerski potencjał zegarka jest niewątpliwie większy niż w przypadku standardowych MoonSwatchy, ponieważ jego liczba została jednoznacznie zamknięta, każdy egzemplarz ma indywidualny numer, a złote elementy posiadają udokumentowane przez producenta pochodzenie. Nie oznacza to jednak gwarancji wzrostu wartości. Zegarek pozostaje produktem kwarcowym z kopertą Bioceramic i ograniczoną wodoszczelnością, a jego przyszła cena będzie zależała przede wszystkim od trwałości zainteresowania kolekcją, kondycji konkretnego egzemplarza, kompletności opakowania i dokumentów oraz liczby właścicieli gotowych faktycznie sprzedać zegarek. Największą wartość mogą zachować sztuki nieużywane, z kompletem dokumentów, zatwierdzoną aplikacją, oryginalnym pudełkiem i potwierdzeniem zakupu.

Ważnym ryzykiem będzie również pojawienie się podróbek. MoonSwatch od początku należał do najczęściej kopiowanych współczesnych zegarków, a prawdziwe złoto i ekstremalnie ograniczona podaż mogą jeszcze bardziej zwiększyć zainteresowanie fałszerzy. Potencjalny nabywca na rynku wtórnym powinien sprawdzać nie tylko numer seryjny, jakość nadruków i konstrukcję koperty, ale również dokumentację sprzedaży oraz zgodność danych właściciela z procedurą odbioru. Przy cenach wielokrotnie przewyższających poziom detaliczny zakup bez możliwości profesjonalnego potwierdzenia autentyczności będzie wiązał się z dużym ryzykiem.

Najbardziej kolekcjonerski MoonSwatch w historii?

Od premiery pierwszej kolekcji Bioceramic MoonSwatch w 2022 roku Swatch i OMEGA konsekwentnie rozbudowywały kosmiczną narrację, wprowadzając nowe kolory, wskazówki pokryte Moonshine Gold, komplikacje faz Księżyca, motywy Snoopy’ego oraz modele sprzedawane zgodnie z nietypowymi zasadami związanymi z kalendarzem astronomicznym. Mission to the Moon 1969 przenosi tę strategię na wyższy poziom, ponieważ po raz pierwszy łączy prawdziwą, globalną limitację, indywidualną numerację, dużą ilość 18-karatowego złota i materiał pochodzący z historycznych zasobów OMEGA.

Można wręcz uznać, że jest to produkt zaprojektowany bardziej jak limitowane dzieło kolekcjonerskie niż kolejna wersja kolorystyczna popularnego zegarka. Swatch nie próbował konkurować z mechanicznym Speedmasterem jakością mechanizmu, wykończeniem koperty ani tradycyjnym zegarmistrzowskim rzemiosłem. Zamiast tego wykorzystał zasoby, których praktycznie żadna inna marka nie mogłaby skopiować: archiwalne części OMEGA z 1969 roku, historię pierwszego zegarka na Księżycu, własną odlewnię, opatentowany stop oraz jedną z najbardziej rozpoznawalnych współprac ostatnich lat.

Platinium Hub – miejsce dla fanów biznesu, luksusu i motoryzacji

Jeżeli interesują Cię najważniejsze premiery motoryzacyjne, analizy rynku premium oraz przyszłość luksusowych marek samochodowych, warto regularnie śledzić publikacje Platinium Hub. To miejsce, gdzie motoryzacja spotyka się z biznesem, inwestycjami i najnowszymi trendami wpływającymi na globalny rynek dóbr premium. Dla osób planujących zakup samochodu klasy premium lub sportowego wsparciem może być również Platinium Cars, specjalizujące się w wyszukiwaniu, finansowaniu oraz leasingu najbardziej pożądanych modeli na rynku.

Obserwuj również @platiniumhub na Instagramie, aby być na bieżąco z najciekawszymi premierami motoryzacyjnymi, wydarzeniami branżowymi, analizami rynku luksusowych aut oraz najnowszymi okazjami inwestycyjnymi ze świata biznesu i motoryzacji premium.

Udostępnij Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email
Platinium HUB
  • Website

Sprawdź także

Odyseja za 2,6 mln dolarów. Śladami Odyseusza

2026-07-30

Sukcesja w LVMH. Bernard Arnault uderza w „Le Monde”

2026-07-30

YIT oferuje wykończenie mieszkania w cenie

2026-07-30
Zostaw komentarz Cancel Reply

Nie przegap także
Motoryzacja

Ferrari Luce wyprzedane. Sukces pierwszego EV

2026-07-318 minut czytania

Ferrari Luce osiągnęło cel sprzedaży na 2026 rok w dwa miesiące. Sprawdzamy, skąd popyt na elektryczne Ferrari za 550 tys. euro.

Volkswagen alarmuje: chińskie auta zalewają Europę. Żąda 35% ceł

2026-07-30

Odyseja za 2,6 mln dolarów. Śladami Odyseusza

2026-07-30

Sukcesja w LVMH. Bernard Arnault uderza w „Le Monde”

2026-07-30

YIT oferuje wykończenie mieszkania w cenie

2026-07-30

Apple znów wyprzedza Nvidię. Jest najdroższy

2026-07-30

Porsche idzie w ślady VW i szykuje zwolnienia

2026-07-29

Instagram

Spodobał Ci się Platinium Hub? 
Musisz sprawdzić także  publikacje na naszym koncie Instagram!

  • Przejdź do Instagrama

Reklama

Kup auto bez wychodzenia z domu

Oferujemy pełną obsługę – od znalezienia pojazdu przez finansowanie po formalności i dostawę. Wszystko w jednym miejscu, z gwarancją spokoju.

 
  • Sprawdź teraz
Dołącz do nas
  • Facebook
  • YouTube
  • TikTok
  • Instagram

Twoje źródło wiadomości ze świata biznesu, motoryzacji i stylu życia. Platinium Hub to przestrzeń stworzona z myślą o ludziach, którzy lubią śledzić biznesowe trendy.

Platinium Hub Sp. z o.o.
Email: redakcja@platiniumhub.pl
Ul. Jana III Sobieskiego 104/1.10, 00-764 Warszawa
KRS: 0001081324 | NIP: 5252988203

Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Ostanie artykuły

Ferrari Luce wyprzedane. Sukces pierwszego EV

2026-07-31

Volkswagen alarmuje: chińskie auta zalewają Europę. Żąda 35% ceł

2026-07-30

Odyseja za 2,6 mln dolarów. Śladami Odyseusza

2026-07-30
Najpopularniejsze

Inwestycje w Dubaju – w co inwestują Polacy?

2025-10-21

Nowe przepisy dla przedsiębiorców w 2026 roku – co zmienia się dla firm w Polsce?

2025-12-02

KSeF 2026 – przełom w polskim systemie faktur. Najpełniejsze omówienie zmian, obowiązków i konsekwencji dla firm

2025-12-02
  • Strona Główna
  • Najnowsze artykuły
  • Redakcja
  • Kontakt
© 2026 Platinium Hub. Made by DUST Studio.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

Zarządzaj zgodami plików cookie

Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.

Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}