Cena wywoławcza jak za używany elektryczny rower, a w zamian ponad hektar dzikiej przyrody nad Bałtykiem – tak w skrócie można opisać ofertę, która we wrześniu trafi pod młotek na niemieckiej części wyspy Uznam. Finalny nabywca nie postawi tu jednak domu ani nie rozłoży leżaka z widokiem na morze. Dostanie coś innego: unikalny kawałek nietkniętej natury, torfowisko, las i ciszę.
Popularna działka za 2000 euro
18 września 2026 roku, o godzinie 14.00, dom aukcyjny Hornig Auktionen z Budziszyna (Bautzen) wystawi na licytację działkę o powierzchni ponad 12 000 metrów kwadratowych, położoną w gminie Mölschow na wyspie Uznam. Cena wywoławcza to zaledwie 2000 euro, czyli w przeliczeniu niespełna 8,5 tys. złotych – kwota, za jaką można dziś kupić między innymi przyzwoity elektryczny rower miejski.
To jednak tylko punkt startowy. Jak podkreślają organizatorzy takich licytacji, ostateczna cena zależy wyłącznie od liczby zainteresowanych i może wielokrotnie przewyższyć kwotę wywoławczą, jeśli o działkę zacznie się realna rywalizacja. Dennis Grützmann, szef Hornig Auktionen, cytowany przez dziennik „Bild”, zwraca uwagę, że fenomen tej oferty polega na czymś więcej niż samej cenie – nabywca zyskuje fragment jednego z najbardziej rozpoznawalnych regionów wypoczynkowych w Niemczech, choć w zupełnie innym wydaniu niż plażowe kurorty.

Co naprawdę kupuje licytujący?
Nazwa inwestycji „działka nad Bałtykiem” może sugerować bliskość plaży i widok na morze, ale rzeczywistość jest bardziej surowa – i bardziej interesująca nie dla inwestorów, a dla… miłośników przyrody. Ponad 1,2-hektarowy teren składa się z: torfowiska z lustrem wody zajmującego około 6000 m kw., mieszanego lasu liściastego na powierzchni blisko 4700 m kw. oraz niewielkiego, liczącego niespełna 1740 m kw. fragmentu gruntów ornych. Krajobraz kształtują olchy, dęby, buki i brzozy, a nie molo, promenada czy kosze plażowe.
Działka leży w gminie Mölschow, kilka kilometrów od linii brzegowej, między dwoma znanymi nadmorskimi miejscowościami – Karlshagen i Zinnowitz. To sąsiedztwo popularnych kurortów, ale bez ich infrastruktury: teren ma charakter rolniczo-leśny i nie jest uzbrojony w jakiekokolwiek media. Nie znajdziemy tu przyłącza prądu, wody ani kanalizacji, a o budowie domu na obrzeżu torfowiska raczej można zapomnieć. Innymi słowy – to oferta dla kogoś, kto szuka dzikiej natury na własność albo bardzo unikalnej inwestycji.
Wyspa Uznam – wyspa dwóch krajów i wielu twarzy
Uznam (niem. Usedom) to trzecia co do wielkości wyspa Niemiec, podzielona granicą państwową między Niemcy a Polskę – jej wschodni kraniec, z popularnym wśród Polaków Świnoujściem, leży już po naszej stronie. Po niemieckiej stronie wyspy rozciąga się tzw. Cesarska Riwiera (Kaiserbäder) z eleganckimi kurortami Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin, znanymi z secesyjnej architektury willowej i długich, piaszczystych plaż. To właśnie ten wizerunek – białe wille, molo, deptak – kojarzy się większości turystów z Uznamem.

Licytowana działka leży jednak z dala od tej pocztówkowej części wyspy, w spokojniejszym, bardziej naturalnym pasie między Karlshagen a Zinnowitz. To pokazuje, że Uznam to nie tylko modne kurorty, ale też rozległe tereny leśne, torfowiska i użytki rolne, które od lat przyciągają miłośników ornitologii, wędrówek i ciszy z dala od sezonowego tłoku.
Nietypowe nieruchomości na sprzedaż to trend, nie wyjątek
Aukcja skrawka Uznamiu wpisuje się w szerszy trend, który w ostatnich miesiącach coraz częściej pojawia się w niemieckich i europejskich mediach: sprzedaż nietypowych, symbolicznych lub trudnych do wycenienia nieruchomości. Na rynku pojawiają się między innymi fragmenty innej popularnej niemieckiej wyspy – Sylt, gdzie działka położona między polem golfowym a morzem budzi zupełnie inne, znacznie wyższe zainteresowanie cenowe, pole kempingowe w okolicach Berlina wystawione pod młotek, a nawet cała niemiecka wieś w Turyngii, której inwestycja deweloperska nie powiodła się na tyle, że właściciel zdecydował się sprzedać całą miejscowość. Z drugiej strony spektrum cenowego wymienić można prestiżowe obiekty, jak berliński hotel Adlon wyceniany na 280 mln euro.
Tego typu oferty łączy jedno: pokazują, jak szerokie jest spektrum rynku nieruchomości – od symbolicznych kwot za dziką ziemię, przez rodzinne domy, po nieruchomości warte setki milionów euro. Aukcje z niską ceną wywoławczą bywają też skutecznym narzędziem marketingowym dla domów aukcyjnych – przyciągają uwagę mediów i szerokiego grona licytujących, nawet jeśli finalna cena sprzedaży odbiega od tej początkowej.
Dla kogo taka inwestycja ma sens?
Działka na Uznamiu z pewnością nie jest ofertą dla osób szukających nieruchomości inwestycyjnej pod wynajem czy zabudowę – brak mediów i status terenu rolniczo-leśnego praktycznie wykluczają taki scenariusz, przynajmniej bez czasochłonnej i niepewnej procedury zmiany przeznaczenia gruntu. To raczej propozycja dla osób traktujących zakup ziemi jako formę ochrony przyrody, hobby albo po prostu nietypowej pamiątki – możliwość powiedzenia, że posiada się kawałek wyspy nad Bałtykiem, torfowisko i las w jednym.
Licytacja odbędzie się 18 września 2026 r. Jak bardzo cena wywoławcza 2000 euro wystrzeli w górę? Będziemy to obserwować i już wkrótce się o tym przekonamy.

